Z dniem 15 lipca 2015 firma Microsoft zakończyła wsparcie dla swojego produktu Windows serwer 2003.
Ta wersja Windows Server była bardzo „zacna”, zwłaszcza DFSR (replikacja DFS), którą Microsoft „zepsuł” później, a która po prostu działa.
Jeśli masz jeszcze serwery w tej wersji, to nie ma się czego obawiać. Jeśli nie są one wystawione bezpośrednio w Internet, a w jakimś DMZ-cie czy segmencie serwerowym, ryzyko jest niewielkie. Radzę tylko zaktualizować teraz system o wszytkie wydane łatki, bo z czasem dostęp do automatycznych aktualizacji może zostać wyłączony.
Przez jakiś krótki okres możemy liczyć, że pomimo zakończenia wsparcia, o ile pojawi się jakiś robal zagrażający całej marce Microsoft (pamiętasz SQL Slammer?), Microsoft mimo wszystko dziury załata. Potem niestety należy uszczelnić segmenty sieci, w których takie serwery bez wsparcia się znajdują, bo nigdy nie wiadomo, co może przynieść życie (i Internet).
Celem całej akcji producenta jest namówienie twojej firmy na migrację do Windows Serwer 2012 R2. Nie jest jednak konieczne, aby migrować do tej właśnie wersji. Może wystarczy wersja Windows 2008 lub też warto pomyśleć o przesiadce np. na Linuksa i pozbyciu się kłopotu z producentem, który wymusza aktualizacje swoich produktów sposobami innymi niż jakość tych produktów 😉 Oczywiście nie jest to proste, ale może warto chociaż zrobić przymiarkę i sprawdzić, czy naprawdę jedynym rozwiązaniem jest pozostawanie przy produktach firmy z Redmond….
